niedziela, 25 października 2015

"Starter" Lissa Price

  Hey! Pierwszą książką, którą tu zrecenzuje jest "Starter" autorstwa Lissy Price.







"Ona jedna przeciwko systemowi

Straciła rodziców
Potem dom
W końcu własne ciało
Zrobi wszystko, żeby je odzyskać

Callie straciła rodziców, kiedy wojna bakteriologiczna zmiotła z powierzchni ziemi wszystkich w wieku między 20 a 60 lat. Ona i jej młodszy brat, Tyler, uciekają, aby mieszkać na odludziu wraz z przyjacielem Michaelem, i walczą z regenatami, którzy byliby w stanie zabić ich choćby dla ciastka. 

Jedyną nadzieją Callie jest „Prime Destinations”, niepokojące miejsce w Beverly Hills, rządzone przez tajemniczą postać znaną jako Old Man. Ukrywa nastolatków, aby wypożyczyć ich ciała Endersom – seniorom, którzy chcą być znowu młodzi. Callie wie, że pozyskane w ten sposób pieniądze utrzymają ją, Tylera i Michaela żywych, więc zgadza się być dawcą. Ale neurochip, który został umieszczony w jej głowie, ma awarię i Callie budzi się w życiu Helen – kobiety, która wypożyczyła jej ciało. Mieszka w jej domu, jeździ jej samochodami i umawia się z wnukiem senatora. Wszystko wygląda jak w bajce, dopóki Callie nie odkrywa, że Helen zamierza robić coś więcej, niż tylko imprezować – a plany Prime Destinations są dużo gorsze, niż Callie mogła sobie kiedykolwiek wyobrazić…"



Kilka słów ode mnie:

Ta książka wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Jednak przez pewien czas nie mogłam się po niej otrząsnąć. "Starter" pokazuje przyszłość. Okropną przyszłość. Jest to tak napisana powieść, że po pewnym czasie zaczynasz wierzyć, że tak właśnie będzie wyglądał świat za kilkadziesiąt lat. Książka przez cały czas trzyma w napięciu. Jest w niej pełno nieoczekiwanych zwrotów akcji. Pojawia się również wątek miłosny, ale jest on tylko delikatnie zaznaczony. Autorka nie zrobiła łzawej historii o nieszczęśliwej miłości tylko pokazała realia ówczesnego świata. Wtedy wszystko było jednym wielkim kłamstwem. Nikomu nie można było ufać. W sumie było tak jak jest teraz. Tylko gorzej. Enderzy wypożyczali ciała od Starterów. Ci młodsi handlowali sobą żeby móc przeżyć. Często utrzymywali swoje liczne rodzeństwo. Nie ciekawie to wygląda, prawda? 
Z całego serca zapraszam was do przeczytania Startera i podzielenia się waszą opinią w komentarzach :)

 Natalia 
 

1 komentarz:

  1. Tekst, który napisałaś o Starterze nie jest recenzją, ale dłuższą opinią :) Mimo wszystko, jak na pierwszy raz nieźle Ci poszło :)
    Czytasz już drugi tom? Jestem ogromnie ciekawa jak będzie Ci się podobał, sama na razie zwlekam z zakupem, ale może mnie przekonasz?
    PS. Moja córeczka ma takie samo imię jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń